11. Osada; osiedle i dzielnica

Powrót

spis
prof. Janusz A. Włodarczyk
ARCHINOTATNIK
ARCHINOTATNIK – TYCHY
wprowadzenie
link bezpośredni: www.kocham.tychy.pl/archinotatnik

11. Osada; osiedle i dzielnica

Osada; osiedle i dzielnica - Budynek zabudowa klatkowo-sekcjowa, układ punktowy, lata 90, Izrael. Foto. Janusz A. Włodarczyk. Pojęcia: osada i osiedle mogą znaczyć to samo – miejsce ludzkiego osiedlenia, czasem wystarczy grupa domów, która tworzy społeczność. Osiedle też, ale już nie osada, takie z modernistycznym rodowodem znaczy współcześnie co innego: niekiedy z dodatkiem – mieszkaniowe, stanowić może w miarę samowystarczalny fragment miasta, jeden z wielu, posiadający wraz z domami mieszkalnymi podstawowe usługi: szkołę dla najmłodszych, przedszkole, ośrodek zdrowia, niezbędne sklepy z artykułami codziennego użytku i najpotrzebniejsze usługi rzemieślnicze, także placówkę pocztową oraz ośrodek kultu. Osada; osiedle i dzielnica - Budynek postmodernistyczny, lata 80., Marne-la-Valee. Foto. Janusz A. Włodarczyk.Osiedle jest więc pojęciem pełniejszym i szerszym od osady, choć ta jest pojęciem ogólniejszym, ma konotację archetypu zamieszkującej zbiorowości, czegoś bardziej pierwotnego i prymitywnego – niekoniecznie w pejoratywnym rozumieniu słowa. Osady czy osiedla nie traktujemy jeszcze w kategoriach miasta, nawet małego: ani w znaczeniu administracyjnym, ani w emocjonalnym. Osada może stać się miastem, jako przykład niech posłużą osady tworzone jako zaczątki miast Dzikiego Zachodu. Współczesne osiedle jest częścią miasta.

 Osada; osiedle i dzielnica - Budynek zabudowa klatkowo-sekcjowa, układ punktowy, lata 70, Tychy. Foto. Janusz A. Włodarczyk.

Częścią miasta jest też większa od osiedla dzielnica, przede wszystkim pod względem administracyjnym. W dużych miastach, mieszkając w osiedlu czy w dzielnicy, traktujemy je bądź ją jako nasze miejsce, często nie znając prawie innych osiedli i dzielnic miasta, do którego przynależymy i, teoretycznie, oficjalnie, jesteśmy jego mieszkańcami; nawet w jego śródmieściu, które jest miasta kwintesencją, rzadko bywamy. Tak jest w Londynie, Paryżu, też i w Warszawie. Znajomi moi, mieszkając pod Nowym Jorkiem i identyfikując się z nim, faktycznie jednak, każdą jazdę (autem, oczywiście) traktują jako ewenement i zło konieczne, wracając do domu zmęczeni i zdegustowani. Jest to jeden z aspektów pojęcia miasta w mieście.

spis ilustracji,
zdjęcia: Janusz.A. Włodarczyk

  1. Budynek zabudowa klatkowo-sekcjowa, układ punktowy, lata 90, Izrael
  2. Budynek postmodernistyczny, lata 80., Marne-la-Valee
  3. Budynek zabudowa klatkowo-sekcjowa, układ punktowy, lata 70, Tychy

>> RSS 2.0 feed. >> Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

Comments are closed.