2. Budynek i budowla

Powrót


spis
prof. Janusz A. Włodarczyk
ARCHINOTATNIK
ARCHINOTATNIK – TYCHY
wprowadzenie
link bezpośredni: www.kocham.tychy.pl/archinotatnik

2. Budynek i budowla

Hasło poprzednie, wiodące, od którego moje rozważania rozpocząłem, pojęcia architektura nie wyczerpuje, to oczywiste. Jest bowiem ono wielce pojemne, wielowarstwowe, jednoznacznej definicji nie oczekujmy, jest ich wiele, stosownych i niestosownych, a nawet tych stosownych, wzajemnie się nie wykluczających, występujących często łącznie, wyróżnić można przynajmniej kilka. Będę sukcesywnie je przybliżał w kolejnych rozdziałach, jako funkcjonujące w określonych kontekstach.

Pomnik Powstańców Śląskich, budowla i Super-jednostka, budynek, zwany także blokiem, no i mała architektura w postaci siedzisk wtopionych w posadzkę, Katowice. fot. J.A. Włodarczyk

Pomnik Powstańców Śląskich, budowla i Super-jednostka, budynek, zwany także blokiem, no i mała architektura w postaci siedzisk wtopionych w posadzkę, Katowice. fot. J.A. Włodarczyk

Architekturą jest to wszystko, co człowiek zbudował w otaczającej go przestrzeni, jakkolwiek także i to, co w tejże przestrzeni zostało zorganizowane czy, może lepiej – stworzone. Na razie pozostańmy przy zbudowanym, jest ono bowiem regułą, wyjątki od niej zostawiając na później.

Nowojorskie drapacze chmur, ze słynnym Flatiron Building, Nowy Jork – budynki. fot. J.A. Włodarczyk
Nowojorskie drapacze chmur, ze słynnym Flatiron Building, Nowy Jork - budynki. fot. J.A. WłodarczykZacznijmy zatem od budynku. Jest on architektury kwintesencją: jest tym, co zbudowane i tym co posiada wnętrze, które osłania. Budynek istnieje dzięki wnętrzu, pustce, wypełnionej przez człowieka i przez wszelkie materialne wartości, które pozwalają mu żyć. Ale nie każda architektura wnętrze posiada, nie zawsze musi być wydrążona; to co zbudowane, lecz wnętrza nie ma, nazywamy budowlą. Ale też – tak do końca – takie przejrzyste to nie jest, mamy tu kłopoty językowe, semantyczne, budowla jest postrzegana jako wszystko to, co zbudowane, budynek zaś – nie. Budowla jest więc pojęciem szerszym od budynku. Jako kubatura niewydrążona może być skali wielkiej jak piramida aztecka lub wieża Eiffela, ale nazywiemy nią też i fontannę, urządzenie zabawowe w przestrzeni otwartej, słup ogłoszeniowy, ławkę, budkę telefoniczną bądź kiosk gazetowy (choć wydrążone, nie nazwiemy ich jednak budynkami), słowem – tzw. małą architekturę.

Park Łazienkowski w Warszawie, wodozbiór, budowla choć wydrążona (ale nie dla pobytu ludzi). fot. J.A. Włodarczyk
Park Łazienkowski w Warszawie, wodozbiór, budowla choć wydrążona (ale nie dla pobytu ludzi). fot. J.A. WłodarczykZdarza się, iż mówimy na budynek: budowla, ale raczej wtedy, gdy jest szczególnego znaczenia, gdy spełnia warunek monumentalności, jak głównie – świątynia, budynki związane z kulturą i ze sztuką, jak muzeum czy teatr, niekiedy ratusz, ale raczej ten historyczny, jak w Poznaniu, Sandomierzu, Brugii, decyduje tu wieża. Nie użyjemy tego określenia dla willi, nawet tak pięknej, jak willa Savoye Le Cobusiera, a i dla wysokiego budynku mieszkalnego. Ale niekiedy też budowla może być w części wydrążona, mieć przestrzeń na pobyt ludzi, jak latarnia morska lub wieża telewizyjna bądź wiatrak, a jednak nie nazwiemy ich budynkami. Niekiedy więc określamy budynek jako budowlę, co nie znaczy, że są to pojęcia wymienne, choć może nie warto być tu nadto logicznym i zasadniczym: logika sobie a życie sobie: człowiek jest przekorny i zbyt często jest z logiką na bakier. A wyjątki istnieją dzięki istnieniu reguł.

Politechnika Warszawska, gmach główny, czyli budynek. fot. J.A. Włodarczyk

Politechnika Warszawska, gmach główny, czyli budynek. fot. J.A. Włodarczyk

Warto także, w związku z określeniem budynek, zauważyć pojęcie: gmach. Słowo to, jakby nieco archaiczne, zastrzeżone jest dla odpowiedniej rangi budynku, jego znaczenia i wielkości. Nie nazwiemy gmachem parterowego budynku, ale także i modernistycznej szkoły, za to już monumentalną szkołę dziewiętnastowieczną – tak.

Współcześnie, w języku potocznym, jakkolwiek weszło ono także do słownictwa profesjonalnego, przyswoiło się w społeczeństwie określenie blok i blokowisko. Pierwsze istniało w urbanistyce dla kwartału w XIX – wiecznej prostokątnej siatce ulic, w znaczeniu budynku przyjęło się mniej więcej w ostatnich dwudziestu latach i dotyczy budynku mieszkalnego, głównie nowoczesnego większej skali. O ile termin blok nie ma naznaczenia skrajnie pejoratywnego, to już blokowisko – owszem, kojarzone jest z przegęszczeniem i z nijakością. W niekonwencjonalnych kontekstach z pojęciem blok może kojarzyć się każdy większy budynek, jak w przypadku następującym: moja siedmioletnia naonczas córka, we wspólnym, rodzinnym przyjeździe do Tuczna i podjechaniu pod zamek, siedzibę Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP, powiedziała: to wy idźcie, a ja poczekam na was pod blokiem.

W określonych kontekstach synonimem dla pojęcia: budynek jest pojęcie: dom, choć istotne są tu i różnice. Poświęcę mu więcej miejsca w jednym z kolejnych rozdziałów.

Odwrócona łódź jako zadaszenie, budowla, Kopenhaga. fot.: J. A. Włodarczyk
Odwrócona łódź jako zadaszenie, budowla, Kopenhaga. fot.: J. A. Włodarczyk

prof. Janusz A. Włodarczyk



>> RSS 2.0 feed. >> Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

Comments are closed.