Wiesław Sterniczuk – wiersze – 26 – 39


spis
Gęsta kropla poezji
Anna Koteras rozmawia z Wiesławem Sterniczukiem
Wiesław Sterniczuk – recenzje

 


Krawędź

Drzwi kościoła
próg dwóch jasności
gdy do nich dochodzę
powoli ale pewnie się przemieniam
czasem już z wnętrza
ukradkiem zerkam w twarze wchodzących
rzadko dostrzegam w nich uśmiech

Chrystus na krzyżu nie nastraja do radości

a przecież już Go zdjęli
już pyta
ramiona
otwiera do objęć.

Tychy, 13 października 2004r.

spis

* * *

Mówiła
nie ja
to chłód się tak układa
gdy mnie obejmowała
pomieszczenie z oddechem
kurczyło się i powiększało
gdy ja
pokój znikał i objawiał się
za każdym razem
w innej twarzy
za uchylonymi drzwiami szalał ogień
klamka świeciła od żaru
powód jej chłodu
taki
oczywisty.

Tychy, 28.12.2004r.
17344 dzień.

spis

* * *

Próbowała
objąć mnie
samotnością
jak gołębia w ciemności

trzepotałem
trzepotałem

pamiętaj o aniele
że tu jestem tylko
człowiekiem
a ten mrok
raz dotknięty
umyka we mnie.

Tychy, 02.01.2005r.
17348 dzień.

spis

Studnia

Na skraju ulicy w Giebułtowie
zaczepiała miejscowych
ale mijali ją właśnie niewidzialną
mijał ją obcy
i zwyczajnie się uśmiechnął
postanowiła zostać w jego pamięci

nazywała siebie wiernością
choć zawsze pierwsza
odchodziła
więc będzie tu wracał
jak dym
jak nocna poświata nad Izerami.

Pobiedna, 16.01.2005r.
17342 dzień.

spis

Jak ona

W filiżankach herbaty
pływała kra
na jednej człowiek
oddychał milczeniem mgły
weszła w jego włosy
nie chciały zapomnieć
pętała drżące kostki
nie chciały odejść

twarz oddzieliła się lekko
pamiętał że trzeba
złapać się krawędzi.

Tychy, 15.02.2005r.
17393 dzień.

spis

* * *

Lubię swoje stare
miejsce na brzegu Kwisy
tu siedząc
patrząc
słuchając
staję się
coraz gładszym
kamieniem.

Leśna, 22.07.2006r.

spis

* * *

Tak mało mam
no chyba
ten czas
co wezbrany kolejną próbą
czeka
no chyba
te oczy
co czas
skracają
w oddechu.

Tychy, 28.01.2007r.

spis

Iskra

Ogień świecy w głowie
po myślach
bez ubrań
pląsa
czasem ubieram go
w siebie
wtedy wraca
strach


Ty naga jak iskra
i lustra
nocy pięknie
prześnionych.

Tychy, 04.02.2007r.

spis

Spinacz

Zawsze oddzielałem uczucia od życia
ciemne okna w nocnym lustrze
codziennie rano oglądałem cudze horyzonty
wracałem mokry smutkiem
w sen o białych górach
i do myśli o czerwonych krawędziach

jesień mi się potknęła
śmiech dzikiej gęsi
rozbił horyzont.
długimi nogami
zaprosił do domu
noc.

Tychy, 13.02.2007r.

spis

Gdy już sprawdzisz

Gdy już sprawdzisz
czy interesujące ścieżki
są rzeczywiście interesujące
usiądź
ale nie na długo
by sen nie wkradł
się w chwilę wahania
spójrz na swoje ślady
tylko dobre
są jednokierunkowe
wtedy dostrzeżesz już swoją
chmurę jasnowłosą
do rozpuszczania w locie
ostatnim.

Tychy, 21.10.2006r. godz. 21:20.

Cokolwiek przed

Przychodzi taki wieczór
taki punkt zerowy
i już wiesz
ta chwila
jest za długa
jutro to za wiele
i chyba ktoś inny
oddycha
twoim powietrzem

zaczynasz rozumieć starych ludzi
którzy w trwaniu
i w szukaniu dawnych smaków
widzą sens
a to chwile są za długie

zauważasz samotnych
którzy na ławkach nieobecni
czekają na cud spotkania
wyjątku
a to dzień jest za długi

patrzysz na dzieci
i odnajdujesz w nich
siebie
w punkcie zerowym
jak w ciszy przed mszą.

Tychy, 25.11.2006r.

spis


Niosła chleb jak małe dziecko

Niosła chleb jak małe dziecko
na mój uśmiech
nieznacznie zwolniła

a potem
i chleb i ona
jak dwie nuty fałszywe
nieżywe.

Tychy, 28.04.2007r.

spis

Nie nie nie

Mam coraz więcej siwych włosów
już niewiele czasu

sypiam pod gwiazdami
i bywam niewidzialny
gdy zechcę
uczucia
wtedy
zanikają
bez trzepotania

wracają
cieniem dłoni
na twarzy
światłem
w kropli
potu
na Twoim ramieniu

to jeszcze ja?
pewnie że tak

nie nie nie

w skrzydłach moich ptaków
za oknem
i Twoje cześć
zostają.

Tychy, 08.03.2007r


>> RSS 2.0 feed. >> Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

Comments are closed.